Rozmowa o niczym, bo o czymś boli.
Ładuję…
Ładuję…
Tuli to codzienny mini-rytuał dla dwojga: krótki check-in, przytulenie na odległość i wspólny żar, który podtrzymujecie razem. Bez oceniania, bez esejów, bez czerwonych alertów.
Cztery zwyczajne wieczory. Sprawdźcie, czy któryś jest wam znajomy.
Rozmowa o niczym, bo o czymś boli.
Wspólne łóżko, osobne telefony.
Cisza, która nie jest spokojem.
„Nic się nie stało” — powiedziane tym tonem.
To nie znaczy, że coś z wami nie tak. Jesteście zwyczajną parą — i dokładnie dla takich par jest Tuli.
Każde z was patrzy na ten sam wieczór — i widzi coś innego. Wybierzcie stronę, która brzmi znajomo. Albo przytrzymajcie serce pośrodku — i zobaczcie, jak z dwóch połówek robi się jedno.
Pamiętasz, planujesz, łagodzisz. A potem po cichu liczysz, ile razy to Ty musiałaś zacząć — i czy jemu zależy tak samo.
Częściej to kobiety noszą niewidzialny ciężar pamiętania o „nas” — inicjują rozmowę o relacji, bo ktoś musi.
Źródło: analiza rynku Tuli — sekcja „Źródła i ograniczenia”.
Przytrzymajcie — niech się spotkają
I od razu czujesz, że to będzie kolejna rozmowa, w której usłyszysz, co robisz źle. Więc się wycofujesz — nie z braku uczuć, tylko z braku dobrego wejścia.
38% mężczyzn sięga po AI zamiast rozmowy z bliską osobą — właśnie po to, żeby nikt nie oceniał.
Źródło: analiza rynku Tuli — sekcja „Źródła i ograniczenia”.
Żadnych sesji terapeutycznych o 22:00. Trzy mikro-rytuały, każdy krótszy niż zaparzenie herbaty. Wypróbujcie je tutaj — działają.
Streak karze za jeden dzień przerwy. Żar tylko przygasa — i czeka, aż razem na niego dmuchniecie.
Bez słów, bez otwierania czatu. Jeden gest — telefon drugiej osoby delikatnie wibruje. Było mi po drodze do ciebie.
To demo — nikt go nie dostanie.
W trudny wieczór aplikacja nie podsuwa porad. Podsuwa waszą własną dobrą chwilę sprzed miesiąca.
7 — tyle dobrego już nie zniknie
Zapamiętujemy szczyt i zakończenie. Tuli dba, żeby ostatnia rzecz przed snem była o was — jedno zdanie, jeden ciepły znak, koniec. Zero scrollowania.
Role bywają odwrócone — ale te dwa lęki słyszymy najczęściej. Tuli odpowiada na oba naraz, bez wybierania stron.
„To będzie kolejna rzecz, którą będę ciągnąć sama.”
Zapisane = wypowiedziane.
„Czyli jest tak źle, że potrzebujemy aplikacji?”
„Kolejne miejsce, w którym usłyszę, co robię źle.”
Tryb solo to nie poczekalnia na związek. To trening bliskości: rozumienia siebie, nazywania emocji, przygotowania na relację, której chcesz — albo naprawiania relacji z samym sobą.
Nie obietnice ze strony głównej — reguły, których trzymamy się w każdym ekranie.
„Nie chcemy, żebyście odkładali trudne tematy na «kiedyś». Dwie minuty dziennie mają być prostsze niż milczenie.”
„Nikt tu nie jest winny. To nie aplikacja, która mówi, kto zawalił — tylko taka, która pomaga się usłyszeć.”
„Gorsze tygodnie się zdarzają. Dlatego pokazujemy też to dobre — żebyście nie zapomnieli, ile go jest.”
Tuli nigdy nie diagnozuje, nie ocenia i nie wskazuje winnego. A jeśli wyczujemy coś cięższego niż gorszy tydzień — zatrzymujemy się i delikatnie pokazujemy, gdzie szukać prawdziwego wsparcia. Bo niektórych rzeczy nie powinna naprawiać aplikacja.
Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym: 116 123 (czynny całą dobę, bezpłatny).
Nie tylko dla par
Tuli to przede wszystkim praca nad świadomością relacyjną. Para to jedna z dróg — nie jedyna. To rośnie razem z tobą.
Codzienny check-in, seria i pytanie dnia — tylko dla Ciebie. Poznajesz swoje wzorce, prywatnie. Partnera/kę zaprosisz, kiedy zechcesz.
Kiedyś — gdy będzie nas wystarczająco dużo — poznasz osoby na podobnej drodze. Bez oceniania i bez rankingu. Matching jako efekt zbudowanej samoświadomości, nie cel sam w sobie.
Nie. Tuli to codzienne narzędzie, które wspiera bliskość i komunikację. Nie zastępuje terapeuty, ale może być świetnym uzupełnieniem.
Tylko to, na co się zgodzicie. Przy każdym wpisie wybieracie: widoczne dla partnera, tylko podsumowanie albo całkowicie prywatne.
Zero złotych i bez karty. Teraz zbieramy listę early bird — zostawcie e-mail, a gdy przyjdzie wasza kolej, zaprosicie też drugą osobę.
To naturalny rytm — krok czy dwa wstecz też są częścią drogi. Aplikacja pomaga wrócić ku sobie małymi krokami, bez presji.
Tak. Tryb solo to pełnoprawna część Tuli, nie poczekalnia. Robisz codzienny check-in dla siebie, budujesz serię i poznajesz swoje wzorce w relacjach — prywatnie, tylko dla Ciebie. Jeśli kiedyś zaprosisz drugą osobę, Twoje dni będą na Ciebie czekać.
Startujemy w Polsce. Early birds dostają dostęp przed wszystkimi i cenę założycielską — na zawsze.
Dołącz do early birdsJedna subskrypcja na parę · bez karty, bez zobowiązań na start
Dobrze, że tu jesteście. Oboje.
Żar: 12 dni
Nie gaśnie, gdy życie się dzieje. Przygasa — i czeka.
Ukradkowe przytulenie
Jeden gest. Telefon drugiej osoby delikatnie zawibruje.
Tu się nie przegrywa. Tu się wraca.
Nie każdy szuka związku. Będzie też ścieżka do poznawania ludzi na tej samej fali — świadomie, w swoim tempie.
To jest w planach, ale bez obiecywania daty. Matching uruchomimy dopiero, gdy będzie nas wystarczająco dużo i gdy zrobimy to bezpiecznie — na serwer trafia wtedy tylko zaszyfrowany profil dopasowania, nigdy treść Twoich odpowiedzi. Traktujemy to jako efekt zbudowanej samoświadomości, nie cel sam w sobie.